| Księstwo Świn i Bolkowa |
Geografia Księstwa Świn i BolkowaKsięstwo Świn i Bolkowa położone jest na południu od Przeklętej Puszczy pomiędzy Antalią i Księstwem Wzgórza. Północna granica ciągnie się wzdłuż pasma Czarnej Grani pomiędzy przełomami górskimi dwóch wielkich rzek, Dany i Hany płynących na południe do oceanu. Stanowią one zachodnią i wschodnią granice Księstwa. Na południu ląd urywa się w większości stromymi klifami wpadającymi do oceanu. Kraina jest górzysta, poprzerywana głębokimi kotlinami, jeziorami i wąwozami. Księstwo składa się z siedmiu grodów władających ziemiami położonymi w siedmiu kotlinach. Przez środek Księstwa przepływa rzeka Drzyna. Południowe słońce dobrze wpływa na uprawę oliwek i winorośli na wybrzeżu kraju. Wzgórza obfitują w bogactwa naturalne, choć na ogół nie eksploatowane. Kwitnie gospodarka leśna, myślistwo, zbieractwo. Przez kraj przechodzą bezpieczne szlaki handlowe pomiędzy wschodem a zachodem. Warunki lokalne są bardzo korzystne do obrony przed ewentualnym agresorem.
Historia Księstwa Świn i BolkowaMimo centralnego położenia i sąsiedztwa ludów Ammana, na te niegościnne tereny długo nie wkroczyła cywilizacja. Prymitywne plemiona górali trudniły się łowiectwem, zbieractwem, hodowlą, a także zbójectwem. Mimo, że to Amman niegdyś wyzwolił je z jarzma chaosu, kult jego osoby nie przetrwał dłużej niż jego obecność na tych ziemiach. W okresie formowania się największych mocarstw Znanego Świata, na tych ziemiach trwały nieustanne walki pomiędzy sąsiednimi plemionami porywającymi sobie trzodę i zapasy. Kraina kilkakrotnie została najechana przez mieszkańców dzisiejszej Antalii, jednak wojowniczy mieszkańcy potrafili jednoczyć się przeciw obcym i wzniecali skuteczne powstania. Ludzie gromadzili się wokół najsilniejszych plemion, które wkrótce podzieliły kraj zajmując naturalne obronne kotliny górskie. Rozpoczął się okres izolacji. Władający plemionami kniaziowie i rady plemienne wznieśli obronne grodziska, dając początek siedmiu grodom dzisiejszego Księstwa. Coraz bezpieczniejsze były też trakty i władcy bogacili się pobierając myto od kupców przemierzających kontynent. Okresy stabilnej egzystencji co jakiś czas przerywane były najazdami wciąż rywalizujących plemion. W końcu pod wpływem kniazia Świn, Gniewka doszło do zjednoczenia największego z grodów, Świn, z sąsiednim Bolkowem. Aby skuteczniej opierać się wpływom coraz potężniejszej Antalii pozostałe pięć grodów złożyło hołd Gniewkowi, który przybrał tytuł księcia Świn i Bolkowa. Tymczasem groźba od strony Antalii odsunięta została przez atak Hammersteinu na tąż i długoletnią wojnę między nimi. Gniewko okazał się przewidującym władcą i wspierając Antalię przyczynił się również do jej zwycięstwa w Wielkiej Wojnie. Księstwo Świn i Bolkowa płaci Antalii regularny trybut, a Antalia przymyka oko na dominującą w Księstwie wiarę w Vortha i Dumiel. Obecnie Księstwo Świn i Bolkowa jest na etapie pośrednim pomiędzy wspólnotą plemienną a feudalizmem. Księstwo zrzesza siedem grodów (Świny, Bolków, Prasslaw, Turobór, Ślęgno, Uzbereż i Wilczy Ostrów), które mają znaczną autonomię, ale wszystkie uznają zwierzchość dziedzicznego księcia Świn. Książę składa hołd lenny królowi Antalii. Obecny książę, Gniewko I, dobiega swych dni, a jego syn Gniewko II jest co najmniej tak samo sprawnym i skutecznym władcą. Tradycyjnie doradzają mu główni kapłani Vortha i Dumiel. Miejsce gry Fantazjady 2009: Prasslaw i okoliceGród PrasslawPrasslaw to jeden z siedmiu grodów Księstwa Świn i Bolkowa, leżący na przedgórzu Szarej Grani. Jest dość żywym i zasobnym ośrodkiem handlu i rzemiosła, ma własną giełdę towarową i odwiedzają go nieraz kupcy z Emiratu. Obyczaje wciąż nawiązują do plemiennej tradycji: rdzenni mieszkańcy grodu z dumą tytułują się "ziomkami", a władzę sprawuje Ława, której postanowienia wykonuje Grododzierżca. Przestrzegania prawa strzeże zbrojna Drużyna Książęca, dowodzona przez Wojskiego. Podróżny znajdzie w Prasslawi godziwą gospodę, kramy z licznymi towarami, a także Akademię Magiczną. Szerokim rozgłosem cieszy się prasslawska Arena, miejsce słynnych igrzysk gladiatorów. Wieś WrzaskiNiecałe pół mili na zachód od Praslawi leżą Wrzaski, niewielki przysiółek. Mieści się w nim okazała, aczkolwiek dość ponura świątynia (a raczej: świątynie) Vortha i Dumiel. Kapłani Vortha pełnią obowiązki w innych krainach powierzane katom. Kapłani Dumiel prowadzą lazaret dla lżejszych przypadków, cięższe (np. amputacja) trafiają do kapłanów Vortha. W świątyni przeprowadzane są liczbę rytuały ważne w życiu ziomków, np. rytuał dojrzałości. Kapłani doradzają Ławie. Poza tym we Wrzaskach jest niewielka karczma, a niedaleko kuźnia. Podobno w okolicy jest też kopalnia, choć od dawna nieczynna. Wrzaski są wyraźnie biedniejsze od Prasslawi i podróżni powinni baczyć, że tu łatwiej spotkać drwali, bartników czy rozmaitych poszukiwaczy przygód niż szacownych ziomków. Matecznik i pozostałe okolicePozostałe okolice Praslawi to niemal niezaludnione knieje. Szczególną sławą cieszy się Matecznik -- górski las na północny zachód od Wrzasków, w którym, jeśli wierzyć relacjom nielicznych awanturników, którzy stamtąd wrócili, licznie występują tęgoryjce, a nawet jeszcze groźniejsze stwory. Podobno wśród lasu w Mateczniku ciągną się porzucone od lat, jeśli nie stuleci, ruiny. Skały wzdłuż traktu z Praslawi do Wrzasków nie są godne szczególnej uwagi. Z kolei las w dolinie na północny wschód od Wrzasków nie jest tak złowrogi, jak Matecznik, chociaż podobno widywano tam elfy. Dolinę przecina strumień dający początek rzece Drzynie. Obyczaje w Księstwie Świn i BolkowaPrawaW Prasslawi, podobnie jak w całym Księstwie Świn i Bolkowa, grodem i ziemiami wokół niego rządzi sześciosobowa Ława, wybierana spośród ziomków, czyli rdzennych mieszkańców. Jest to pozostałość dawnej rady plemiennej. Nie ma tu szlachty takiej, jak w Antalii czy Hammersteinie; to ziomkowie mają wszystkie przywileje. Ława uznaje zwierzchność księcia Świn, ale ten rzadko odwiedza Prasslaw. Na co dzień autorytet księcia i tradycji reprezentuje Zwierciadło Praw. Choć nie tak subtelne jak chociażby antalijskie prawo kanoniczne, Zwierciadło chroni ziomków i ich majątek, a na jego straży stoi Drużyna Książęca. Trzeba jednak dodać, że Drużyna chroni gród i czasem trakty, ale rzadko zapuszcza się w odleglejsze okolice. Za wprowadzanie w życie postanowień Ławy odpowiada dziedziczny Grododzierżca, kontynuujący tradycję niegdysiejszego plemiennego kniazia. Uczestniczy on w posiedzieniach ławy, a także, wraz z Ławą oraz kapłanami Vortha i Dumiel, sprawuje sądy. (Kapłani zresztą mają również nieraz znaczny posłuch u Ławy.) Grododzierżcy również podlega Drużyna Książęca grodu Prasslaw, ze stojącym na jej czele Wojskim. Ziomkowie w Prasslawi, podobnie jak w innych grodach Księstwa, cieszą się pozycją wyraźnie lepszą od przybyszy. Przysługuje im ochrona Drużyny Książęcej oraz pełnia praw majątkowych, jak i wyboru do Ławy. Wszelcy przybysze płacą wyższe podatki i, jak twierdzą niektórzy podróżnicy, są w Księstwie mniej bezpieczni od miejscowych ziomków. ReligiaW Księstwie Świn i Bolkowa od niepamiętnych czasów ludzie czczą Dumiel, boginię życia i wzrostu oraz Vortha, boga śmierci i przemijania -- bóstwa tyleż przeciwstawne, co nierozłączne. Mędrcy mawiają, że są w istocie aspekty Dawnej Wiary. Faktycznie, ziomkowie wyznający Dumiel i Vortha samych siebie uważają za dawnowierców. Zresztą w Prasslawi bliskość granicy powoduje przenikanie innych kultów Dawnej Wiary. Zdarzają się też osiadli mieszkańcy wyznający Ammana, jednak nie obnoszą się ze swoją religią i nie są niepokojeni przez dawnowierców. Na co dzień kapłani i kapłanki Vortha i Dumiel dbają o zachowanie tradycji i wiary ojców. Karmią ubogich, prowadzą szpital i chram na rozdrożu, doradzają Ławie. Wielu przybyszy znajduje zaskakującym, że potężna Antalia toleruje kult Vortha i Dumiel u mniejszego sąsiada. Przecież od wielu lat antalijska inkwizycja prześladuje dawnowierców jak Znany Świat długi i szeroki. GladiatorzyWalki gladiatorów to najpierwsza rozrywka w Księstwie Świn i Bolkowa. Niegdyś plemienne tradycje kazały wojownikom walczyć na śmierć i życie, aby złożyć bóstwom w ofierze własną krew. Zdarzało się, że pojedynki najmężniejszych wojów rozstrzygały całe bitwy między plemionami. Do dziś Dumiel i Vorth żądają -- ustami kapłanów -- zroszenia areny krwią mężnych wojów, aby zapewnić pomyślność grodu i ziomków. Jednak od kilku lat Gniewko II wykłada sporo grosiwa ze skarbca w rozwój aren i szkół gladiatorskich. I choć wciąż kultywuje się stare tradycje coraz częściej igrzyska są nie tyle religijnym misterium, co zabawą dla gawiedzi, na której przelewa się krew więźniów, bestii, a rzadziej cennych gwiazd tego sportu (choć oczywiście wypadki się zdarzają). Punktem honoru każdego grodu jest posiadanie choć jednej porządnej Szkoły Gladiatorów. Zaś punktem honoru co bogatszych ziomków jest wystawić gladiatora, który zwycięży w igrzyskach (lub choć w jednej walce, albo przynajmniej dzielnie zostanie pokonany;)). Idzie o osobisty prestiż sponsora, a może nawet znaczenie w Ławie. Nic więc dziwnego, że na Arenie można coraz więcej zarobić, i że przyciąga ona wielu zaprawionych w bojach i sprytnych wojowników z całego Znanego Świata. |











